niedziela, 10 lipca 2011

Wciąż coś dziergam

Na reszcie zabrałam się za blokowanie dzwonkowej zazdrostki. Jak na mnie to nastąpiło bardzo szybko od jej zakończenia. Na przypięcie jej do podłoża zużyłam ponad dwa pudełka szpilek. Tak długo to trwało, że myślałam iż już nie podniosę się z podłogi, ale jakoś się udało. Tak wygląda efekt tej męczarni.


Zaczęłam też kolejną robótkę. Będzie to sweterek Daisy wg projektu Kim Hargreaves. Robię go z Sonaty Aniluxu. Na dzisiaj zrobiłam plecy i zaczęłam lewy przód.




Oczywiście pomocnik musiał się pojawić.



Chociaż obiecywałam sobie, że nigdy nie zrobię już sweterka zszywanego, to ten będzie szyty. Tak spodobał mi się ten projekt, że zrobię chyba jeszcze jeden i ten kolejny będzie bezszyciowy.

maryska960, Czarna Jagoda, lamika88, dziękuję bardzo.
Yrso,  to prawda mamy. Faktycznie zrobiłam je w krótszym czasie, bo ostatnie oczka zrobiłam przed wyjazdem, czyli ok. 10 czerwca. Dopiero po powrocie zblokowałam je.
violetta666,  reni, dziękuję serdecznie.
chmurka, też jestem fanką tego wzoru. Mam w planie jeszcze dwie chusty dla mamy i siostry.
Solaris, malaala, eda-1, dziękuję pięknie.
maris, to prawda pięknie wygladają w każdym kolorze.
samosia,  bieta, ten wzór bardzo lubię. To moja pierwsza robótka w tym kolorze, którą zrobiłam dla siebie.

19 komentarzy:

  1. Zazdrostka - rewelacyjna :) ja mam problem z blokowaniem robótek, bo po prostu nie mam gdzie, więc później męczę się z żelazkiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. I jeszcze zapomniałam dodać, że pięknego masz pomocnika. Z mojego jest okropny złodziej ;)
    Czekam na efekt końcowy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. pomocnik piękny, ale reszta też i firanka i sweterek zapowiada się cudny

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękna zazdrostka :) a i sweterek się świetnie zapowiada :) chyba mamy podobne gusty bo bardzo lubię projekty Kim

    OdpowiedzUsuń
  5. Zazdrostka wygląda pięknie , ma nawet dziurki do przetykania karnisza , a blokowanie to chyba do przyjemności nie należy , ale jest niezbędne /niestety/ .
    Bardzo ładna włóczka na sweterek wygląda jakby składała się z dwóch nitek matowej i perłowej , ciekawa jestem efektu końcowego Gucio zresztą też , ale on ma stały podgląd .
    Pozdrawiam Yrsa

    OdpowiedzUsuń
  6. Po raz czwarty próbuję wysłać komentarz. Może teraz się uda.
    Ja też nie przepadam za blokowaniem.
    Sweterek obejrzałam, bardzo ładny.
    Kicia jest urocza:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Podoba mi się faktura tego sweterka. Ciekawie wychodzi!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo mi się podoba zazdrostka, fajnie wyglądają te dzwoneczki:) Pomocnik jest śliczny! Pozdrawiam i życzę miłego tygodnia:)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Ojejciu, jak ślicznie zblokowałaś tą zazdrostkę! Ja nie mam aż tyle cierpliwości i najczęściej firanki tylko naciągam ręką i traktuję żelazkiem ;)
    Bluzeczka Kim zapowiada się ślicznie :)
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zazdrostka zachwycająca - piękny wzór dzwoneczków! A i sweterek zapowiada się bardzo fajnie:) Ja o szydełku nie wiem prawie nic, więc i o blokowaniu też nie. Ale chyba w każdej pracy taka "wykończeniówka" jest żmudna, choć niezbędna. Ja np. najbardziej nie lubię chowania nitek w patchworkach. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Slicznie wyszla ta zazdrostka. Warto bylo sie meczyc z blokowaniem.

    OdpowiedzUsuń
  12. Także uważam, że blokowanie do przyjemności nie należ, ale efekt końcowy wart jest poświęcenia. Sweterek zapowiada się bardzo ciekawie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Daisy zapowiada się ślicznie:)) zazdrostkę zrobiłaś pięknie !!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Ależ cudo ta firaneczka! Ja chcę taką do kuchni! :D
    Bliźniaki prześliczne i jeszcze w moim ulubionym kolorze!
    No i jakie piękne fotki mojego ulubionego Pomocnika oraz gości i przyjaciół.
    Mizianki dla niego i serdeczności dla Ciebie

    OdpowiedzUsuń
  15. Super zazdroska:)Też mam tę samą Sonatę - może by też Daisy? Daisy jest fajna.

    OdpowiedzUsuń
  16. zapraszam po wyróżnienie:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękne te Twoje prace, będę zaglądać do Ciebie. Pozdrawiam. Elżbieta

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że do mnie zaglądasz! Cieszę się, że chcesz zostawić tu swój komentarz. Dziękuję ;)