poniedziałek, 14 czerwca 2010

Kuchenne okno

Tak jak obiecałam pochwalę się firanką do kuchni. Już wczoraj zwiesiłam ją w oknie. Blokowanie coś mi wczoraj nie wyszło. Brzegi nie są proste tak jak powinny być i jest trochę nierówna na wysokość. No i taka niedopracowana powisi sobie do prania i ponownie ją będę blokować, mam nadzieję, że już porządnie. A wszystko to przez mój pośpiech, bo chciałam jak najszybciej zobaczyć ją w oknie. Jak się człowiek spieszy, to się diabeł cieszy.






Kuchnia jest niewielka, więc miałam problem ze zrobieniem lepszych zdjęć.

Nie myślcie sobie, że po skończeniu firanki nic nie robiłam. Jak wszystkie ja też na warsztacie mam zawsze kilka robótek.

Na początek mała serwetka (powtórka z rozrywki). Juz taką zrobiłam dla koleżanki, ale i mnie się też podobała.

Na koniec pierwsza część haftowanego tryptyku.

pimposhko, ja też bardzo lubię tę włóczkę. Sweterek już polubiłam i będę czesto go nosić.  

reni, Zula, dziękuję bardzo.

casado, faktycznie jest przytulaśny.

Yrso, mnie też kolor bardzo przypadł do gustu.Chciałabym aby choć trochę ponudził się w szafie. Mam nadzieję, że Twoja cierpliwość została nagrodzona moimi nieudolnymi zdjęciami choć trochę.

10 komentarzy:

  1. Świetna firaneczka-za mna tez "chodzi" pomysł na zroienie czegoś do kuchennego okna tylko czasu jakoś brak.
    A balerina cudna-podziwiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowna firanka!!! Piękna oprawa okna!!!
    Serwetka i haft też śliczne:)

    OdpowiedzUsuń
  3. firanka i serwetka bardzo ładne ale ten tryptyk widziałam całość będzie przepiękny, miałam na niego ochotę ale skan był niestety mało wyraźny, poczekam na całość :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystko piękne. Firanka niezwykle urokliwa, a haft zapowiada siś niezykle ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale dużo robótek pokończyłaś!
    Sweterek jest śliczny a w niebieskim Ci do twarzy :)
    Firanka bardzo delikatna, pięknie zdobi okno kuchenne. Serwetka rzeczywiście ma śliczny wzorek i wcale się nie dziwię, że też chciałaś taką zrobić dla siebie :D
    Pierwsza część tryptyku jest fantastyczna - teraz czekam na kolejne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wzor na te firanke mam tez zachomikowany, bo juz od dawna bardzo mi sie podoba i wciaz mam nadzieje, ze kiedys zrobie. W Twoim wykonaniu wyglada slicznie. Wydaje mi sie, ze jak spogladasz na nia to mowisz "wyglada tak, jakby zawsze tu byla", no bo bardzo pasuje do tego okna.
    Pozostale prace tez wysoko oceniam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Małgosiu , jesteś za skromna , ta firanka jest niesamowicie piękna . Wzór już wcześniej mi się spodobał , nieprzeładowany i czytelny , ale dopiero po zawieszeniu firanki na oknie widać jej wyjątkową urodę . Twoja serwetka przypomina mi płatek śniegowy w gigantycznym powiększeniu .
    Tak przy okazji /wybacz mi moją ignorancję /, co to znaczy blokować serwetkę .
    Pozdrawiam , dziękuje za zdjęcia -Yrsa

    OdpowiedzUsuń
  8. Dlaczego tu nie ma mojego komentarza-zachwytu nad twoją firaneczką. Wzór od dawna mi sie podoba , więc ci strasznie zazdroszczę że ty masz firaneczkę a ja nie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Firaneczka znów powstała urocza! W niezłym tempie dziergasz takie wspaniałości!

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że do mnie zaglądasz! Cieszę się, że chcesz zostawić tu swój komentarz. Dziękuję ;)